Czy jesteś za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn? |
Tak |
|
50% |
[ 4 ] |
Nie |
|
50% |
[ 4 ] |
|
Wszystkich Głosów : 8 |
|
Wysłany: 16.05.2005, 21:10:35 |
|
|
[mwl] |
Stara wyga |
 |

|
Dołączył: 24 Mar 2004 |
|
Posty: 401 |
Skąd: Zelów City Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Fajny wierszyk Danon, gdzie go znalazłeś? :>
To wszystko, o czym mówicie - czyli że kobieta, to gotowanie, sprzątanie, mężczyzna, to oglądanie meczy, picie piwa itd. to stereotypy (uprzedzenia). To tak samo, jak ludzie mówią, że na 5 rudych jest 10 wrednych. Ludzie wymyślili sobie, że rudy jest wredny, bo znali jakiegoś wrednego rudego. Od tej pory każda osoba z rudymi włosami jest dla nich zła. Identycznie jest z tym naszym równouprawnieniem. Przyjęło się, że kobieta to kura domowa, mężczyzna to pijak i leń. Niestety to złe myślenie... Ale czy powinno się to zmienić? Hmmm... To zależy od każdego z nas. Każdy inaczej o tym myśli. Jeden na przykład by chciał, żeby do pracy w autobusie wiozła go kobieta, ta znowu by chciała, aby mąż zrobił jej zakupy. Wiem, że to głupi przykład, ale co tam... :P
Jak ktoś jeszcze nie wie, o czym mówię, to niech poczyta o stereotypach (uprzedzeniach). Jest tego cała masa na googlach. |
|
_________________
 |
|
|
|
 |
Wysłany: 17.05.2005, 18:11:36 |
|
|
romek |
Ostry |
 |

|
Dołączył: 23 Kwi 2004 |
|
Posty: 297 |
Skąd: Londek (UK) Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Do [bkb]
Nie mogę się z Tobą zgodzić, bo mieszasz podstawowe pojęcia. Równouprawniene to równy dostęp do prawa, czyli te same obowiązki i prawa. Każdy, bez względu na wiek, kolor skóry, wyznanie, pochodzenie czy PŁEĆ powinien mieć ten sam status względem prawa, jak np dostęp do pracy, zarobki, etc.
Zgadzam się, że w niektórych przypadkach dyskryminowane są kobiety (prawdę mówiąc w większości z nich, wynika to z uwarunkowań historycznych/religijnych <ale o tym cicho sza, bo LPR naśle na mnie bojówki jak na panią Magdę Środę>/cywilizacyjnych etc.), ale są też przypadki dyskryminacji mężczyzn, np. w sądach rodzinnych.
Dlatego postuluję o równouprawnienie w obu kierunkach!!
I nie podnoś proszę temperatury forumowiczkom, np. Katrynce, bo faktycznie się skumpluje z Kazią Szczuką i będziesz musiał uciekać z Polski czym prędzej...
PS. Ja już przezornie wyjechałem  |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 17.05.2005, 22:10:05 |
|
|
katrynka |
Stojąc leżał |
 |

|
Dołączył: 09 Lip 2004 |
|
Posty: 60 |
Skąd: ze wsząd Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Romek, powiem prosto i bez ogródek (straight without the small gardens ).... normalnie Cię kocham za tego posta! ! Gdzieś Ty się urodził chłopaku 
Do [mwl]: czy Ty masz jakieś traumatyczne przeżycia związane z rudymi ( już tłumaczę; traumatyczny: wg. słownika Kopalińskiego - dotyczący ran' od trauma 'rana; uraz; klęska) bo czepiasz się już drugi raz... W imieniu rudych przepraszam! ! Powiedz mi co mam zrobić by wynagrodzić Ci krzywdy. Wg. mojej znajomej, np. Niemcy za to co zrobili Europie powinni chodzić ze spuszczoną głową przez najbższe 100 lat (czyli zostało im jeszcze 40 ze wzrokiem wbitym w ziemię). Powiedz jedno słowo a będzie....
Ja osobiście, codziennie patrząc w lustro jakoś nie mam z tym problemów...
Katrynka I Ryża  |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 06:31:09 |
|
|
bkb |
Twardziel |
 |

|
Dołączył: 04 Wrz 2004 |
|
Posty: 168 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
romek napisał: |
Do [bkb]
Nie mogę się z Tobą zgodzić, bo mieszasz podstawowe pojęcia. Równouprawnienie to równy dostęp do prawa, czyli te same obowiązki i prawa. Każdy, bez względu na wiek, kolor skóry, wyznanie, pochodzenie czy PŁEĆ powinien mieć ten sam status względem prawa, jak np dostęp do pracy, zarobki, etc.
|
Jak równość to równość we wszystkim a nie tylko w jednym. Jak kobiety chcą praw to muszą mieć tez obowiązki. TO co waszym zdaniem, mężczyzna powinien prać i gotować a kobieta myć samochód i kosić trawę
Nigdy nie pozwolę żeby moja kobieta myła samochód ani kosiła trawę. |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 07:21:45 |
|
|
jagda |
Ostry |
 |

|
Dołączył: 11 Mar 2004 |
|
Posty: 249 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
bkb napisał: |
Jak kobiety chcą praw to muszą mieć tez obowiązki. TO co waszym zdaniem, mężczyzna powinien prać i gotować a kobieta myć samochód i kosić trawę
Nigdy nie pozwolę żeby moja kobieta myła samochód ani kosiła trawę.
|
Zatrważające jest Twoje podejście do tematu, kobiety mają na szczęście już prawa, a obowiązków aż nadto. Zostałeś kiedyś w domu bez kobiety (nie wiem, mamy, baci i siostry jednocześnie) np na 2 tygodnie, a po Ich/Jej powrocie z ręką na sercu mogłeś powiedzieć że wszystko jest tak jak było, codziennie gotowałęś obiad, myłeś podłogi, opiekowałeś się młodszymi, bez awantur "kto silniejszy", robiłeś zakupy i niczego nie brakuje, opłaciłeś rachunki, chodziłeś do szkoły, przystrzygłeś trawnik, wyrzucałeś śmieci, wyprowadzałeś psa i jeszcze masz miły uśmiech? Czy raczej jak uda Ci się niezapomnieć wyrzucić śmieci to prosisz o 5 zł na lody??
To przepraszam pozwolisz Swojej kobiecie PRAĆ ŚMIERDZĄCE SKARPETY, I WYPIERDZIANE MAJTY, ale nie dasz jej przyjemności skoszenia trawnika, nawet jeśli Ona to lubi, bo lubi zapach skoszonej trawy, robiła to w domu, ma dość prania i chce zaczerpnąć świeżego powietrza?       ? Chciałam tu zauważyć, że nie jest to tylko kwestia wrzucenia do pralki, trzeba wiedzieć, że już Ci się kończą czyste, pozbierać je po całym domu, sprawdzić ile się nadaje jeszcze do prania a co już wyrzucić trzeba, a po praniu trzeba je złożyć do pary i schować na miejsce, bo jak sądze dla Ciebie "pranie" składa się właśnie z tych czynności...
Spróbuj wykonać prace domowe wspólnie z domownikami, naprawde warto i można się świetnie bawić. I jeszcze, nic tak nie łączy dwojga jak kuchnia i nie chodzi mi tu o już gotowy posiłek, ale właśnie o przygotowanie go....
Dzisiejsza technika prac domowych nie jest skomplikowana i radze Nauczyć się już dziś obsługi pralki i kuchenki (chociaż mikrofalowej), za moment pójdziesz na studia, rozpoczniesz studenckie życie i będziesz miał do wyboru, codziennie kupić nowe skarpetki, zaopatrzyć się w 100 par, żebyś mógł do Zelowa podrzucać, albo nauczyć się prać. Mam nadzieję że za jakieś pół roku zweryfikujesz swoje poglądy i mam prośbę powiadom Nas o tym, będziemy spokojniej spać
Naprawde Cieszę się, że mieszkamy w Polsce i mamy prawa, chociaż jeśli jest więcej facetów myślących tak jak Ty, to możemy do średniowiecza wrócić...
Teraz mi przyszło do głowy, jeśli jesteś przeciwnikiem równouprawnienia, to powiedz to głośno, przestaniemy, sorry ja przestanę Cię "prostować".
Ps. poniosło mnie troche, ale trudno, wrażliwców przepraszam za użyte sformułowania  |
|
_________________ to mówiłem ja Jarząbek...  |
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 08:24:20 |
|
|
bkb |
Twardziel |
 |

|
Dołączył: 04 Wrz 2004 |
|
Posty: 168 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Na początku:
jagda napisał: |
To przepraszam pozwolisz Swojej kobiecie PRAĆ ŚMIERDZĄCE SKARPETY, I WYPIERDZIANE MAJTY, |
Moje skarpety i „majty” są wręcz pachnące i czyściutkie a jak twoje takie to sorry.....
Cytat: |
Teraz mi przyszło do głowy, jeśli jesteś przeciwnikiem równouprawnienia, to powiedz to głośno, przestaniemy, sorry ja przestanę Cię "prostować". |
Ja jestem przeciwnikiem równouprawnienia Ja jestem przeciwnikiem tych feministek które chcą praw a nie chcą obowiązków. A nie równouprawnienia w pracy czy odnośnie zarobków bo to już dawno powinno być równe, ale są feministki które żądają samych praw nP: chcą być dyrektorami a jak bym im ktoś zaproponował czy zostały by górnikami to już ich głosy by ucichły.
Uważam że dziewczyna powinna pracować mieć równe prawa jak mężczyzna ale to nie znaczy że mamy się zamienić obowiązkami. Gdyż ja nie umiem gotować a moja zona pewnie naprawiać samochodu więc nigdy się nie zamienię. Jej lepiej wychodzi gotowanie a mi naprawianie więc po cóż tu coś zamieniać.
I pięknie jest kiedy mężczyzna wraca do domku i ma naszykowany obiadek , gdyż mężczyźni za zwyczaj nie umieją gotować a kobieta ucieszy się jak na przykład mężczyzna posprząta. Więc obowiązkami powinni się dzielić i nie ma tu żadnego dyskutowania ale powinni się tak dzielić aby były dla nich proste do zrobienia. Kobieta gotuje, ja sprzątam ok. Ale feministy (niektóre) żądają aby to mężczyźni gotowali i zajmowali się dziećmi a one chcą pracować.
Ja jestem za równouprawnieniem w pracy czy szkole i tym podobnych instytucja.
Ale w życiu rodzinnym mężczyźni i kobiety powinni według WŁASNEGO uznania dzielić się obowiązkami a nie sugerować się czyimiś poglądami.
Więc równouprawnienie jak najbardziej ale równouprawnienie takie aby były z tego zadowolone obydwie strony  |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 09:10:51 |
|
|
jagda |
Ostry |
 |

|
Dołączył: 11 Mar 2004 |
|
Posty: 249 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
co do bielizny to po to ona, żeby z niej korzystać, a nie wierzę że ściągasz majtki, jak masz ochotę puścić bąka, ale to tylko na marginesie.
Cytat: |
nP: chcą być dyrektorami a jak bym im ktoś zaproponował czy zostały by górnikami to już ich głosy by ucichły.
|
pokaż mężczyznę, który woli być górnikiem niż dyrektorem; pokaż kobietę, która odmówiła pracy w kopalni
Cytat: |
I pięknie jest kiedy mężczyzna wraca do domku i ma naszykowany obiadek , gdyż mężczyźni za zwyczaj nie umieją gotować a kobieta ucieszy się jak na przykład mężczyzna posprząta. |
Zabijasz mnie i obrażasz conajmniej połowę męskiego rodu. A może Ona też chce mieć podstawione pod nos, bo jest zmęczona pracą, nie umie (wbrew pozorą takie kobiety też istnieją), albo wraca do domu później od Ciebie...
Cytat: |
Więc obowiązkami powinni się dzielić i nie ma tu żadnego dyskutowania ale powinni się tak dzielić aby były dla nich proste do zrobienia. |
To jak chcesz podzielić obowiązki bez dyskusji? napiszesz do Niej kartkę ? zauważ że w dzisiejszych czasach życie rodzinne ulega ciągłym zmianom, i po roku życia w pewnym systemie, może się okazać, że czas Ci nie pozwala na sprzątanie, więc co?? poprostu nie sprzątasz, czy rozmawiacie o tym, jak się przeorganizować ?
Cytat: |
Kobieta gotuje, ja sprzątam ok. Ale feministy (niektóre) żądają aby to mężczyźni gotowali i zajmowali się dziećmi a one chcą pracować.
|
To po co Ci dzieci?  nie opiekując się nimi od początku, nie znając ich rytmu dnia, potrzeb, bolączek od pierwszych dni, nie tylko nie wiesz, że masz dziecko, DZIECKO NIE WIE, ŻE MA TATUSIA!
Opiekowałeś się kiedyś dzieckiem w jakimkolwiek wieku przez cały dzień, od pobudki do snu? to jest strasznie wyczerpujące zajęcie, dodaj sprzątanie, zakupy i gotowanie + uśmiech, masz MATKĘ POLKĘ.
Cytat: |
Ale w życiu rodzinnym mężczyźni i kobiety powinni według WŁASNEGO uznania dzielić się obowiązkami a nie sugerować się czyimiś poglądami.
|
I tu masz rację, najlepiej jest ustalać wszystko tak, żeby Nam pasowało, więc życzę Ci, żebyś znalazł kobietę, która zaakceptuje Twoie poglądy!  |
|
_________________ to mówiłem ja Jarząbek...  |
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 11:32:46 |
|
|
katrynka |
Stojąc leżał |
 |

|
Dołączył: 09 Lip 2004 |
|
Posty: 60 |
Skąd: ze wsząd Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
No to macie czego chcieliście....
bkb: gratuluję Sam sobie zaprzeczasz; najpierw piszesz, że jesteś za równouprawnieniem w pracy a chwilę później oburzasz się, że tzw. przez Ciebie feministki mają czelność ubiegać się o kierownicze stanowiska. Bezczelne baby! ! Wytłumacz mi o co Ci chodzi bo nie ogarniam. Ew. poproszę jakiegoś tłumacza. Czy ktoś mógł by zebrać w logiczną całość wypowiedzi bkb bo dla mnie są one mało spójne, sprzeczne i niedorzeczne.
Cytat: |
Uważam że dziewczyna powinna pracować mieć równe prawa jak mężczyzna ale to nie znaczy że mamy się zamienić obowiązkami |
Nikt o to nie walczy! ! Mam podstawy podejżewać, że nie rozumiesz:
a) postulatów feministek
b) której kolwiek z wypowiedzi, tych na forum ale i przede wszystkim z gazet czy telewizji (podejżewam, że panie używały słów dłuższych niż 3-sylabowe i stąd ten szum)
c) sam nie bardzo wiesz o co Ci chodzi
Spróbujmy może od początku:
Feminizm (od łac. femina - kobieta) to ideologia i ruch wyzwolenia kobiet. Istnieje wiele odmian feminizmu, głównie ze względu na różnice (religijne, etniczne, polityczne) między jego zwolennikami oraz z powodu zmian światopoglądowych, jakie zachodzą w samym ruchu feministycznym.
Jednakże wszystkie nurty feminizmu oparte są na przekonaniu o dyskryminacji kobiet ze względu na ich płeć, prawie kobiet do emancypacji, sprzeciwie wobec seksizmu i patriarchatu. Feministki i feminiści dążą do przekształcenia tradycyjnych relacji między płciami, uważanych za zniewalające jednostkę. Stąd pochodzi też myśl, że wyzwolenie kobiet jest i wyzwoleniem mężczyzn. Feministki nie chcą zamiany miejsc między kobietami i mężczyznami, nie chodzi też o naśladowanie mężczyzn, których rola społeczna także wzbudza głosy krytyki.
Koniec części pierwszej. Za zadanie domowe proponuję poczytać trochę o Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Centrum Praw Kobiet, Towarzystwie Interwencji Kryzysowej, La Strada (zwalczająca handel kobietami), a także eFKa i Ośka. Do tematu wrócimy jak się dokształcisz.
I już tak zupełnie na zakończenie:
- to mężczyźni są lepszymi kucharzami choćby z czysto biologicznych uwarunkowań (mają 2x więcej kubków smakowych)
- najlepsi kiperzy czy tzw. "nosy" to mężczyźni właśnie (kiper - w uproszczeniu znawca win; "nos" - osoba zajmująca się komponowaniem zapachów)
- najlepsi styliści, fryzjerzy czy projektanci to mężczyźni
A fuj, a to takie nie męskie zajęcia. Idąc za Twoim tokiem rozumowania pozbawić mężczyzn ich hobby, odebrać nożyczki, wypędzić z kuchni i niech idą pracować na traktory! !
c.d.n |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 12:10:55 |
|
|
romek |
Ostry |
 |

|
Dołączył: 23 Kwi 2004 |
|
Posty: 297 |
Skąd: Londek (UK) Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Do [bkb]
No to się obraziłem, za to stwierdzenie, że faceci nie nadają się do gotowania. Osobiście uważam się za niezłego kucharza, ale tak się też składa, że mieszkam z przyjaciółmi, którzy pracują w F&B (jedzonko i picie) w hotelach (Intercontinental). Jest to jedna z najlepszych sieci hoteli na świecie (5 stars)! Na kuchni pracuje 100% mężczyzn, jeden z nich jest Polakiem i robi takie rzeczy w kuchni, że dla mnie jest cudotwórcą
Zresztą w Warszawie w Intercontinenetal też są sami faceci i jest to regułą w F&B na świecie.
A może nigdy nie miałeś okazji nic ugotować Spróbuj, to nie boli!!
Rozumiem, że mama zawsze pod nos podstawiała...
Do [Katrynka]
Zgadzam się w 100%, tylko z tymi "nosami" mi się nie zgadza, bo o ile faceci mają około dwukrotnie więcej kubków smakowych, to jednak w nosie kobiet znajdziemy więcej komórek węchowych, stąd panie rozpoznają więcej rodzajów zapachów. Coś za coś... |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 13:09:40 |
|
|
[mwl] |
Stara wyga |
 |

|
Dołączył: 24 Mar 2004 |
|
Posty: 401 |
Skąd: Zelów City Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Ojojojojojoj! Jaki temat wymyśliłem do dyskusji dobry! ;)
Napiszę teraz garść moich poglądów, oczywiście nikt się z nimi nie musi zgadzać.
Po pierwsze. Równouprawnienie to równouprawnienie. Albo jest, albo nie. Więc jeżeli feministki chcą korzyści dla kobiet, muszą też oddać część swoich korzyści dla mężczyzn. Chodzi mi tu o to, że feministki chcą dobrze tylko dla siebie. Rozumiem, że w pewnych miejscach mają jak najbardziej rację, ale często też się mylą! Bo na przykład równe płace w tych samych zawodach. Słusznie, bo niby dlaczego kobieta ma dostawać mniej za tą samą wykonaną czynność? No ale... Sytuacja z pokazywaniem rozebranych kobiet w telewizji w różnego rodzaju reklamach. Czyja to wina? Może facetów? Przecież jak taka kobieta przychodzi na casting, to wie co ją czeka. Przecież może zrezygnować… Ale nie, bo za to jest duża kasa. I możliwość pokazania się i w ogóle. Dlaczego feministki mówią, że nie powinno się w ten sposób przedstawiać kobiet? Przecież to świadczy tylko i wyłącznie o tej jednej, nie o wszystkich kobietach, więc o co tyle krzyku?
Po drugie: wszelkiego rodzaju prace domowe. No i powiedzmy robienie zakupów. Przyjęło się, że kobieta jest tak zwaną kurą domową. Czyli jej obowiązki to: opieka nad dziećmi, przygotowanie obiadu, zrobienie zakupów, zmywanie, sprzątanie. No w porządku, rozumiem że nie jest to łatwe. Rozumiem, że na przykład ja sam z tym wszystkim rady bym nie dał. Ale trzeba też spojrzeć na to z drugiej strony – ze strony mężczyzn. Bo jak facet pracuje w kopalni, to myślicie, że mu jest łatwo? A obowiązkami można się podzielić! Jak facet zrobi zakupy, to nic mu się nie stanie. Jak pozmywa, to też od tego nie umrze. I najczęściej tak właśnie jest. A wszyscy od razu jadą, że facet jak idzie do pracy, to leży… Po pracy jak wróci, to je obiad i dalej idzie leżeć i oglądać mecz... Ludzie, przecież nie wszyscy tacy są! To są właśnie te stereotypy, o których wcześniej pisałem. Musimy się ich pozbyć, bo inaczej nigdy nie dojdziemy do ładu.
Po trzecie: sprawa z zawodami typowo męskimi i typowo damskimi. Jak dla mnie to trochę odeszliście od tego znaczenia. Bo na przykład gotowanie - rozumiem, że się przyjęło, że w domach gotują kobiety. Ale to było dawno, i wszyscy się tak głupio nauczyli, że gotowanie to typowo kobiecy obowiązek. I tu znowu błąd, znów to uprzedzenie! Jak już ktoś wspomniał, to właśnie mężczyźni są świetnymi kucharzami. Wystarczy włączyć telewizor – większość programów o gotowaniu prowadzą faceci. Ja pisząc o tych zawodach miałem na myśli na przykład pracę w kopalni.
Kończę już, bo za długie mi to wyszło i nikt nie będzie chciał czytać. W miarę rozwoju tematu dopiszę resztę… ;) |
|
_________________
 |
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 14:45:10 |
|
|
bkb |
Twardziel |
 |

|
Dołączył: 04 Wrz 2004 |
|
Posty: 168 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
romek napisał: |
No to się obraziłem, za to stwierdzenie, że faceci nie nadają się do gotowania. |
Tu nie ma się czym obrażać, chyba, że ty masz kompleks.
romek napisał: |
Osobiście uważam się za niezłego kucharza, ale tak się też składa, że mieszkam z przyjaciółmi, którzy pracują w F&B (jedzonko i picie) w hotelach (Intercontinental). Jest to jedna z najlepszych sieci hoteli na świecie (5 stars)! Na kuchni pracuje 100% mężczyzn, jeden z nich jest Polakiem i robi takie rzeczy w kuchni, że dla mnie jest cudotwórcą
|
Mylisz pojęcia! Kto wspominał o gotowaniu w restauracji? Sam to sobie dodałeś ? Więc nie chwal się swoimi przyjaciółmi i co oni robią. Pisz to co ty uważasz. Ciekawe czy wolałbyś opiekować się dziećmi czy posprzątać w pokoju. Wiadomo, takie czynności są dla mężczyzn trudniejsze i lepiej je wykonują kobiety więc nie one to robią nadal jak robiły a mężczyźni nie sprzątają czy zajmują się majsterkowaniem. |
|
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 15:53:57 |
|
|
jagda |
Ostry |
 |

|
Dołączył: 11 Mar 2004 |
|
Posty: 249 |
Skąd: Zelów Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
mwl napisał: |
Po pierwsze. Równouprawnienie to równouprawnienie. Albo jest, albo nie. Więc jeżeli feministki chcą korzyści dla kobiet, muszą też oddać część swoich korzyści dla mężczyzn.Chodzi mi tu o to, że feministki chcą dobrze tylko dla siebie. |
Pewnie dlatego, że uważają mężczyzn za mających większość przywileji...
mwl napisał: |
No ale... Sytuacja z pokazywaniem rozebranych kobiet w telewizji w różnego rodzaju reklamach...Ale nie, bo za to jest duża kasa. |
A kto chce oglądać te rozebrane kobiety? ? myślisz, że jak pani reklamuje krem do stóp to musi być tylko w bieliźnie? ? osobiście jak robię pedicure, to siedzę w szlafroku, a nie w stringach... poza tym mało która kobieta jest tak zadowolona ze swojego ciała, żeby mogła spokojnie oglądać innną półnagą kobietę (przy czym pół to złe określenie). A kto powiedział, że nadzy mężczyźni źle zarabiają ? niestey nie udało mi się znaleźć zarobków, ale mam coś innego
Cytat: |
Jeśli chcesz zostać naszą modelką / modelem a spełniasz poniższe wymagania:
Dziewczyna - masz 14 - 20 lat.
(wzrost min. 170 cm, max. 182 cm; wymiary: talia: ok. 60 cm, biodra: ok. 90 cm)
Mężczyzna – masz 18 - 30 lat. (wzrost min. 184 cm, max. 190 cm), |
i gdzie równouprawnienie? kobieta może wystartować w zawodzie przez 6 lat, mężczyzna przez 12..., kwestie wieku przemilczę...
mwl napisał: |
Po drugie: wszelkiego rodzaju prace domowe. No i powiedzmy robienie zakupów. Przyjęło się, że kobieta jest tak zwaną kurą domową. Czyli jej obowiązki to: opieka nad dziećmi, przygotowanie obiadu, zrobienie zakupów, zmywanie, sprzątanie. No w porządku, rozumiem że nie jest to łatwe. Rozumiem, że na przykład ja sam z tym wszystkim rady bym nie dał. |
Jednak nie rozumiesz skoro nazywasz kobiety kurami! hallo jesteśmy tym samym gatunkiem! ! na dodatek w przeciwieństwie do ptaków, u człowieka rozumnego (bo tak nazywa się nasz gatunek) to płeć żeńska jest płcią piękniejszą...
Cytat: |
Bo jak facet pracuje w kopalni, to myślicie, że mu jest łatwo? |
Nie jest mu łatwo, ale jeśli kobieta w tym samym czasie pracuje, to jest im tak samo trudno, ale to kobieta MUSI ugotować, posprzątać, pójść na wywiadówkę, wyprać, wyprasować, i jeszcze łądnie wyglądać.
Cytat: |
Ludzie, przecież nie wszyscy tacy są! |
I w tym nasze szczęście. Pomimo całej tej dyskusji wiem, że już nie jest tak czarno jak było. Że faceci chcą uczestniczyć w życiu rodzinnym, że sytuacje o których piszemy odnoszą się bardziej do czasów, kiedy żona w domu siedziała tylko. Chociaż jest jeszcze wiele rodzin (nie mam statystyk) w których kobieta utrzymuje dom we wszystkich aspektach jego funkcjonowania.
BKB ja wiem, że najlepszą obroną jest atak, ale czy Ty nie przesadzasz?
bkb napisał: |
1.Tu nie ma się czym obrażać, chyba, że ty masz kompleks.(...)
2.Moje skarpety i „majty” są wręcz pachnące i czyściutkie a jak twoje takie to sorry..... (...)
3.Nie wiesz nic na ten temat a się wypowiadasz (...)
na zakończenieA poza tym, nie czepiaj sie słów, bo to niedobrze o Tobie świadczy, zwłaszcza, że sam robisz z siebie głupka. (...)
|
chyba czas o komunikacji interpersonalnej poczytać |
|
_________________ to mówiłem ja Jarząbek...  |
|
|
|
 |
Wysłany: 18.05.2005, 16:48:30 |
|
|
[mwl] |
Stara wyga |
 |

|
Dołączył: 24 Mar 2004 |
|
Posty: 401 |
Skąd: Zelów City Register IP: |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Cytat: |
Jednak nie rozumiesz skoro nazywasz kobiety kurami! hallo jesteśmy tym samym gatunkiem!! na dodatek w przeciwieństwie do ptaków, u człowieka rozumnego (bo tak nazywa się nasz gatunek) to płeć żeńska jest płcią piękniejszą... |
Jednak nadal nie rozumiesz... Napisałem przecież, że ludzie tak uważają. Rozumiem, że też jestem człowiekiem, ale czy to znaczy, że ja też tak uważam? A no właśnie w tym rzecz, że nie. Pisałem, że ludzie mają uprzedzenia, czyli jak kiedyś wpoiło im się do głów, że kobieta jest, no niech ci będzie, gospodynią domową, to już tak ma zostać.
Cytat: |
A kto chce oglądać te rozebrane kobiety?? myślisz, że jak pani reklamuje krem do stóp to musi być tylko w bieliźnie?? osobiście jak robię pedicure, to siedzę w szlafroku, a nie w stringach... poza tym mało która kobieta jest tak zadowolona ze swojego ciała, żeby mogła spokojnie oglądać innną półnagą kobietę (przy czym pół to złe określenie). A kto powiedział, że nadzy mężczyźni źle zarabiają? niestey nie udało mi się znaleźć zarobków, ale mam coś innego |
Pisałem też o dyskryminacji kobiet w pracy. Tu się akurat z tobą zgodzę. Nie wiem dlaczego do tej pory jeszcze tego nie zmieniono...
Cytat: |
Pewnie dlatego, że uważają mężczyzn za mających większość przywileji... |
O jakich przywilejach piszesz? Może jakbyś wymieniła, to mógłbym coś więcej na ten temat powiedzieć.
Cytat: |
Nie jest mu łatwo, ale jeśli kobieta w tym samym czasie pracuje, to jest im tak samo trudno, ale to kobieta MUSI ugotować, posprzątać, pójść na wywiadówkę, wyprać, wyprasować, i jeszcze łądnie wyglądać. |
No nie wiem, co w tym przypadku jest cięższe... Czy ugotować obiad, posprzątać, pójść raz w miesiącu na wywiadówke, czy tyrać 8-10 godzin głęboko pod ziemią, w ciemności, z ciężkim młotem, żeby rodzina miała pieniądze na chleb...
Cytat: |
BKB ja wiem, że najlepszą obroną jest atak, ale czy Ty nie przesadzasz? |
A czy to nie były przypadkiem najpierw wrzuty w jego kierunku? Ja też bym się bronił... |
|
_________________
 |
|
|
|
 |
|